*Oczami Elizabeth*
Wstałam rano o 8:26. Ubrałam się i poszłam na dół. Matt jeszcze spał więc postawoniłam że zrobię mu śniadanie. Na uczelnie miałam iść dopiero na 10:00 więc miałam trochę czasu. Nie chciało mi się tam iść no ale trudno. Ciekawe komu się chce ....
Zjedliśmy śniadanie i zaczęłam się zbierać na uczelnie. Do szkoły moim żółwim tempem szłam około 25 minut. Wyszłam z domu o 9:30 . Tak na wszelki wypadek.
Założyłam słuchawki i szłam wolnym krokiem. Nagle poczułam, że w kogoś weszłam. To był ten chłopak z mojej klasy! Niall Horan .... Nie przepadałam za nim . Był taki chamski dla innych..
-Hej! Może kurwa będziesz patrzeć jak chodzisz ..... - Mówił patrząc cały czas w swoje buty
-Ej!! Sory za to ale może trochę grzeczniej?!
Dopiero wtedy popatrzył na mnie.
- Oh .... Elizabeth to ty.... A co ja jestem że mam być dla ciebie miły?! Nie zależy mi na Tobie ani na nikim innym więc po co mam być miły?! Jak był miły ludzie weszliby mi na głowę więc po co kurwa po co ?!
- po to żeby mieć przyjaciół .. - Powiedziałam, obróciłam się na pięcie i poszłam dalej ........
Przyszłam na równo z dzwonkiem ... Co za fart ... Przez tego frajera musiałabym zostać po lekcjach! Ugh!! Nie chce się z nim nigdy więcej widzieć .. No ... Po za szkołą bo niestety los musiał dać nas do jednej klasy !!
Po jakiś 15 minutach lekcji do sali wbiegł Niall.
-Przepraszam za spóźnienie....
Przez całą lekcję się na mnie patrzył ... O co mu kurwa chodziło ?!
Do domu wracałam dopiero o 19:00. Zanim wróciłam do domu poszłam do parku w którym zawsze lubiłam posiedzieć. Usiadłam na ławce i wyciągnęłam swój zeszyt w którym zawsze sobie coś opisywałam albo rysowałam.
-,,Niall patrzył się na mnie całą lekcję. O co mu chodziło''
Usłyszałam te słowa za moimi plecami. Zerwałam się i zobaczyłam że to znowu on! Co on mnie śledzi?!
-Co ty tu robisz?! Mama cię nie uczyła że cudzych rzeczy się nie czyta?!
- No już spokojnie... Usiądziemy?
-To moje miejsce! Moja ławka! Ja na niej zawsze siedzę ...
Zaczął się śmiać i powiedział:
- Okej ... Więc czy panno Elizabeth czy mogę usiąść na pani ławce na którą ptaki lubią sobie narobić?
-Hahaha .. Ale śmieszne... Siadaj i się gadaj co chcesz ...
- No więc .... chcę odpowiedzieć ci na twoje pytanie..
-Pytanie?! Jakie pytanie?!
- No to ,, O co mu chodziło?!''
-Aaa.. To ...
-No więc chodziło mi o to że ... No ... Jakby to ...... powiedzieć ...... No po prostu ładnie wyglądałaś....
-Dlatego mnie śledziłeś?! I czytasz moje prywatne rzeczy?! Głupek z ciebie!
Powiedziałam oschle i odeszłam... Chociaż zrobiło mi się go trochę żal bo w sumie poszedł za mną żeby mi powiedzieć że jestem ładna ... Kurcze .. Muszę go za to przeprosić.
Do domu zaszłam na 20:00. Opowiedziałam wszystko Mattowi i on poparł moją opcję że powinnam przeprosić Nialla. Z Mattem mówimy sobie o wszystkim. Opowiedziałam też wszystko Laurze. Znamy się odkąd tylko pamiętam. Była trochę zdziwiona zachowaniem Nialla ale też uznała że powinnam z nim porozmawiać. Wykąpałam się i położyłam się spać.
*Oczami Nialla*
Po tym co powiedziała mi Elizabeth trochę się zamyśliłem i dalej siedziałem na tej ławce w parku. Przyglądałem się jej i myślałem dlaczego ona mnie tak potraktowała. Wiem ,że ludzie źle o mnie mówią ale nigdy nie znałem Elizabeth od tej strony. Chciałem być dla niej miły a ona mnie potraktowała jakbym groził jej nożem. Cóż.. takie życie ... trudno ... Poszłem do domu. Przechodziłem koło domu Elizabeth. Chciałem zapukać i wejść ... Wejść i znowu ją zobaczyć .. TFU!! JAK MOGĘ TAK MÓWIĆ?! CZY JA SIĘ W NIEJ .... ZAKOCHAŁEM???!!! CZY TO MOŻLIWE ?! NIE MAM POJĘCIA..... Ale jakbym do niej wszedł to znowu zrobiłaby awanturę że ją śledzę.. Do domu przyszłem na 20:45. Poszłem się wykąpać. Cały czas myślałem o Elizabeth.... Ona naprawdę pięknie wyglądała w klasie. Kurwa.... Może nie potrzebnie czytałem ten jej wpis w zeszycie .... Ubrałem się i położyłem się na łóżku ..... Dużo myślałem i Elizabeth i o całym zajściu w parku ..... Zasnąłem po jakichś 20 minutach.
CUDNE!!! <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńSuuuper <3 :*
OdpowiedzUsuńŚliczne :* :* :*
OdpowiedzUsuń