Tłumacz

środa, 27 sierpnia 2014

Rozdział 2

*Oczami Elizabeth*
Wstałam o 8:50. Ubrałam się i zeszłam na dół. Matt zrobił mi śniadanie.
-Hej bracie!
-Siemka siorka. Siadaj mam dla ciebie śniadanie. Masz naleśnika.
Podał mi talerz z jedzeniem.
-A co to za okazja że ty mi robisz śniadanie?
Powiedziałam śmiejąc się.
-Żadna. Ty mi zrobiłaś wczoraj więc ja tobie dzisiaj. Słuchaj .....
-No słucham słucham.
Mówiłam jedząc.
-Przeprosiłaś już tego chłopaka?
-Nialla? Nie. Pogadam z nim dzisiaj na uczelni.
-Okej. Tak pytam. a co u Harrego?
-Wiesz...... Nie jestem pewna moich uczuć do niego. Wydaje mi się że między nami nie ma takiej chemii jaka była dwa miesiące temu. Chyba muszę z nim o tym porozmawiać.
- Ale ci się życie komplikuje młoda. Ja tam jestem singlem i żyje. 
Uśmiechnęliśmy się do siebie.
- Muszę iść. Paa 
-Narka
Szłam jak zwykle moim tempem. Myślałam co powiem Niallowi. No co ... podejdę jak z kumplami będzie i powiem .. ,, Sory Niall że wczoraj naskoczyłam na ciebie za to że powiedziałeś że jestem ładna'' No kurwa bez jaj!! Lepiej zrobię to jakoś na osobności.
-Hej Elizabeth. Jeśli masz dalej taki zły humor to mogę odejść i dać ci święty spokój. 
Usłyszałam głos. Popatrzyłam w bok i zobaczyłam że Niall się do mnie dołączył. 
-Hej Niall. Słuchaj musimy porozmawiać. Przepraszam że tak na ciebie naskoczyłam. Próbowałeś być miły a ja tego nie doceniłam. Przepraszam.
-Heh. Nic się nie stało. Ale nie spodziewałem się takiej twojej reakcji.
-Dużo o tobie myślałam.
O kurwa ale to zabrzmiało. Niall stanął i patrzył uważnie na mnie. Poczułam jak na policzkach pięką mnie rumieńce. 
- To ...z-zzz-zznaczy .. Dużo myślałam o-o-o tej sytuacji w parku...
Próbowałam się tłumaczyć...
Chyba mi uwierzył.. Kurwa ale fart ... 
-Okej spoko ... Muszę jeszcze iśc coś załatwić. 
-Jasne .. Do zobaczenia
-Narazie

W progu szkoły przywitała mnie Laura. Wszystko jej opowiedziałam i poszłyśmy na lekcje. Chwilę po dzwonku do klasy wszedł Niall. Poszczęściło mu się dzisiaj bo nauczyciel był odwrócony i tego nie zauważył. Patrzyliśmy się na siebie przez chwilę aż nagle Laura , która siedziała ze mną w ławce szturchnęła mnie. Wtedy oderwałam wzrok od Nialla. 
-Ała! O co ci chodzi Lau ? 
- Spokojnie El ... Chciałam tylko o coś zapytać..
-Słucham cię kochana ...
- Co jest między tobą i Niallem?
-Co?! Mną i Niallem? A co ma być? Nic nie ma..
Mówiłam cała zarumieniona. Niall chyba to słyszał i zaczął się trochę śmiać. Widziałam to bo znowu się na niego patrzyłam. To dziwne. Przy nim zapominałam o moich wątpliwościach co do Harrego i  o wszystkim innym co było dookoła. O szkole, o Laurze , o Harrym , o wszystkim. Byłam tylko ja i on. 
-El! - Krzyknęła Lau
-Co?!
Krzyknęłam na całą klasę. Wszyscy się na nas popatrzyli. Laura i ja zaczęłyśmy się śmiać podobnie jak i Niall. Pewnie pomyślał sobie że jestem jakaś pierdolnięta....


 *Oczami Nialla*
Ale mam mętlik w głowie. Cały czas myślę o Elizabeth... Kurwa ja chyba na serio się w niej zakochałem. Czyli jednak mam uczucia... WOW!! Nigdy wcześniej do nikogo czegoś takiego nie czułem... 
Jak krzyknęła na całą klasę zrozumiałem,że była zapatrzona we mnie tak jak ja w nią i pewnie Laura chciała ją o coś zapytać a ta była wkurzona że ta jej przerwała. Kurwa ale ta laska jest super. Trochę szalona,miła ( Chociaż po tym zajściu w parku nie jestem tego taki pewien),ładna,potrafi wygarnąć. Tylko napewno ona nie czuje tego samego do mnie co ja do niej. Kurwa .... Muszę się zmienić. Dla niej. Dla Elizabeth. Postanowiłem po lekcjach iść do tej ławki w parku ... Miałem nadzieję,że ona też tam będzie.

*Oczami Elizabeth*
Po lekcjach poszłam w kierunku parku. Usiadłam na ,,mojej'' ławce i otworzyłam zeszyt. Napisałam kilka zdań:
,,Nie wiem czy jestem tego pewna ale muszę porozmawiać z Harrym. Nie może tak być ,że  nie widujemy się , nie rozmawiamy. Teraz już jestem tego pewna. To koniec. Nie chcę robić mu nadziei. Mam nadzieję ,że zostaniemy przyjaciółmi. Jest też druga sprawa. Wydaje mi się ,że od jakiegoś czasu Niall,chłopak z mojej klasy nie jest mi obojętny. Wątpię,że on coś do mnie czuje. A nawet jeśli to zmieni zdanie jak dowie się prawdy o mnie.''
Skończyłam na tym bo usłyszałam czyjeś kroki. Zaraz potem Niall usiadł obok mnie na ławce. 
-Hej Elizabeth. 
-O... Cześć Niall.... Co tu robisz?
-ym... Przechodziłem obok i stwierdziłem że przyjdę sobie na chwilę posiedzieć i zobaczyłem że jesteś noi jestem.
-Aha rozumiem.....
-Co robiłaś zanim przyszłem? Pisałaś coś ...
-Nie.. Znaczy tak.... Wyśmiejesz mnie  jak ci więcej powiem ....
-Elizabeth ...
Spojrzał na mnie a jego twarz przybrała bardzo poważny i smutny wyraz twarzy. Nie dał mi nic powiedzieć bo kontynuował....
-Naprawdę mnie za takiego masz?
-Nie rozumiem...
Odpowiedziałam nic nie rozumiejąc z jego słów
-Masz mnie za chama, egoistę i idiotę?
Powiedział a w jego głosie słyszałam smutek.
-Niall..... Nie znam cię ... ale tak mówią ludzie ..... Sama nie wiem...
-Kurwa !! Ludzie niech mówią co chcą ... ! Elizabeth proszę cię .... nie wierz ludziom tylko samej sobie.. A co twoje serce ci o mnie mówi ?
-No......Nie wiem ..... 
-Tak myślałem ... Jesteś taka jak wszyscy!!! 
Powiedział i odszedł...
O co mu chodziło? Poszłam do domu i długo o tym myślałam.

*Oczami Nialla*
Dlaczego ona tak mnie zraniła?! Czy ona nie wie dlaczego taki jestem?! Nie wie że chciałem popełnić samobójstwo ale to mi się nie udało ?! Nikt jej o tym nie powiedział?! Nie powinienem tak jej potraktować. W sumie do niej jako jedynej mam zaufanie. Mogłem jej powiedzieć. Porozmawiam z nią i o wszystkim jej powiem. Muszę jej to powiedzieć skoro tak bardzo mi na niej zależy.



4 komentarze:

  1. trochę mnie wkręciło jest super czekam na next <3 !!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaaaaaaa... Jakie Zajebiszcze <3 Kocham toooooo :* / Aga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Superoey blog czekam na na następny rozdział ^^ <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wciągające to jest :D
    Czekam na next =D
    Informuj mnie o rozdziałach na fb ;d

    OdpowiedzUsuń